wtorek, 24 stycznia 2017

Fashion Luncheon, Mattel 1996

Udało mi się upolować kolejną reprodukcję z lat sześćdziesiątych. Tym razem to rudzielec o subtelnej, smutnej, a może zamyślonej twarzyczce. Gdzieś wyczytałam, że kreacja tej lalki jest przykładem, jak duży wpływ na modę połowy lat sześćdziesiątych miała Jacqueline Kennedy. Pierwsze trzy zdjęcia jeszcze w pudełku.

9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. O tak, śliczna jest, zwłaszcza na "żywo"

      Usuń
  2. urokliwa rudaska - bardzo lubię oglądać
    kobitki ubrane właśnie w tym stylu -
    choć sama jednak wybieram swobodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W latach sześćdziesiątych taki kostiumik był sztandarowy. Ja w tamtych czasach już nastolatka byłam okropnie niemodna, bo też preferowałam swobodę :)

      Usuń
  3. Fascynujące, zarówno lalka, jak i postać Jacqueline.
    Gratuluję zdobycia tej pięknej panny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. jej przybycie sprawiło mi ogromną radość :)

      Usuń
  4. Szykowny strój, ale czemu całkiem różowy? Wszak Jackie miała ten oficjalny różowy kostium z czarnymi dodatkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to reklamacje do Mattela:D Chociaż moje serfowanie po Internecie dało pozytywny wynik; miała też i cały różowy :)

      Usuń
  5. Doskonały wybór :) jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń